Windows…
niedziela, 27 styczeń 2008
Znalazłem dzisiaj artykuł pt. “Polski tuning, czyli Vista po przeróbkach“. Autor w obszerny sposób opisuje całą mase sposobów na konfiguracje, przyspieszenie i zmiany tego systemu. Aplikacje dodające nowe możliwości. Ale po co? Wymagania Visty i tak są duże, a bez bajerów typu aero aż tak bardzo nie różni sie od XP. Aplikacje dedykowane pod Viste małych wymagań też nie mają. Tak więc jęśli masz słaby komputer to po co ci Vista? A jak masz dobry, szybki sprzęt to po co ci podkręcać Viste? Kolejna sprawa - użytkownik świadomy, który chce skonfigurować system do swoich potrzeb. Taki który chce go zoptymalizować to napewno nie jest typowy użytkownik systemów windows!
Jestem wielkim przeciwnikiem tego systemu. Boli mnie jego monopol oraz nie uzasadniona myśl, że jest najlepszy. Przed pierwszym połączeniem z Internetem musimy się zaopatrzeć w dobry antywirus i firewall oraz inną przeglądarke intenetową. Nie bez przyczyny śmieją się z IE, że służy do przeglądania zawartości twojego komputera z Internetu. Jego dziury i słabe zabezpieczenia, odpychają. Windows robi wszystko, żeby jego użytkownicy na pytania “Czy uważa pana, że są lepsze systemy od windowsa?” lub “Używa pan jakieś innej przeglądarki niż IE?” padała odpowiedź: “To są inne?”.
Uważam, że linux jest dużo lepszy. Popierwsze jest bardziej liberalny od windowsa i nie zmusza nas do używania konkretnych aplikacji. Przykład? Chociażby przeglądarki internetowe - na “dzień dobry” mamy ich 2-3 wybieramy lepszą lub ściagamy inną. Kolejnym atutem jest licencja. Nie dość, że nic nie płacimy (dla przykładu za system widnows w licencji na 1 stanowisko można dać nawet do 1000 złotych!) to możemy go dowolnie edytować i rozpowszechniać.
Nie mówie, żeby zrobić akcje typu “Wszyscy usuwamy Windows i instalujemy Linuxa!”, windows też jest potrzebny. Tylko jego twórcy wychodzą z założenia: “90% programów i gier działą tylko w naszym systemie, to samo tyczy się urządzeń multimedialnych więc po co mamy być konkurencyjni czy solidni? i tak muszą nas wybrać”. Na słabą popularność linuxa działa rówienież nie wiedzieć czemu, że to jakiś “hakerski system”, trudny w obsłudze i instalacji i w dodatku tekstowy! To nie prawda! Dużo dystrybucji linuxa to pięknie wyglądające i zarazem banalne w obsłudze systemy. Taki Ubuntu jest łądny i prosty w obsłudze i po polsku co jest dla wielu sprawą kluczową. Co więcej można ten system zamówić w 100% za darmo!
Nie zamierzam nikogo namawiać do linuksów ale niech każdy użytkownik windowsa odpowie sobie na pytanie: Czy pasuje wam system do którego koszt aplikacji wynosi pół waszej wypłaty? czy nie denerwują was błędy i nie stabilność? czy nie denerwuje cię stena reinstalacja systemu bo złapałeś wirusa z reklamy sprawdzając poczte? Mnie osobiście denerwuje! Dlatego nie używam tego systemu. Używam linuxa już od ponad roku i nie narzekam na brak aplikacji z windowsa. Ba! Wiele z linuksowych zamienników jest o niebo lepszych! Więc może pomyślisz o linuksie? Choć dla testu? To przecieć nic nie kosztuje i do niczego nie zoobowiązuje.
poniedziałek, 28 styczeń 2008 @ 09:43
Zgadzam się z twoją opinią. Niestety - wiele osób nie ma “zielonego pojęcia” o istnieniu alternatywy dla Windowsa. Ktoś tam słyszał coś kiedyś o jakichś Mac’ach, a Linuksowi słabo zorientowane społeczeństwo zrobiło naprawdę “czarny pijar” - więc czego się tu spodziewać. Ostatnio miałem okazję słyszeć - “ooo - masz Linuksa. Ja się tego nie tykam bo tam trzeba coś pisać w konsoli” - ale czy naprawdę trzeba ? W tym miejscu nie chciałbym wyjść na “głupola” ale Ubuntu można skonfigurować nie odpalając w ogóle terminala ! Zastanawiasz się skąd wzieła się opinia iż M$ Windows jest najlepszy - a czy wiesz, że jeśli nie ma się konkurencji to można mówić wszystko - przecież i tak użytkownicy nie mają gdzie uciec. Tak było dość długo i to przekonanie wrosło w społeczność użytkowników “komputerów osobistych” - żeby nie powiedzieć “użytkowników Windowsa” Obecnie jednak alternatywa (Linux, BSD) rośnie w siłę i Microsoft powolutku zaczyna tracić grunt pod nogami. Wydawane są naprędce nowe wersje systemu, nowe “ficzery”. Łatwo również zauważyć drogę przebiegu sugestii w sposodzie działania i wyglądzie: Apple -> Linux -> Windows (ot choćby Aero)…
To tyle na raz
poniedziałek, 28 styczeń 2008 @ 10:26
[...] instalacja, Ubuntu, windows xp, środowisko Pod wpływem przeczytania artykułu “Windows…” zdecydowałem się przeprowadzić pewien prosty test. Autor owego tekstu dowodzi swojej [...]
poniedziałek, 28 styczeń 2008 @ 13:49
Moim zdaniem MS jest na tyle leniwy i chamski, że będzie wolał wydać mniej na antyreklame innych systemów niż usprawnienie swoich usług.
Linux jest liberalny, a Windows prowadzi systemowy reżim
wtorek, 29 styczeń 2008 @ 14:13
Oczywiście jak najbardziej zgadzam się z Wami, a stronka http://www.microsoft.com/poland/windowsserversystem/fakty/default.mspx jest naprawdę świetną rozrywką
wtorek, 29 styczeń 2008 @ 20:53
Linux “hakerski system”… Nie no ok. Jest to jakiś tam (nie)racjonalny argument. Że ktoś stwiedził, że jest tekstowy, ok. Że nie ma tylu aplikacji - dobra.
Ale ja kiedyś usłyszałem, że pan XY nie zainstaluje Linuxa, bo by go denerwował PINGWIN zamiast kursora…
piątek, 1 luty 2008 @ 00:48
Z jednej strony chciałbym, aby Linux był bardziej popularny, a z drugiej wolałbym, aby tak nie było, bo w pewnych kwestiach “zejdzie na psy”. Co wejdę na jakąś grupę dyskusyjną lub forum, okazuje się, że gros ludzi zwyczajnie jest leniwe albo nie potrafi szukać i czytać. Po stokroć zadawane te same pytania, często pierwszy link z google daje rozwiązanie “problemu”, ale jakimś dziwnym trafem nie udaje się go znaleźć.
W pewnym momencie zatracony zostanie charakter tego co w Linuksie najlepsze. Chyba wolałbym, aby jednak Linux nie był dla wszystkich.
Gdyby doszło do tego, że Linux będzie “łatwy” dla większości, będzie to oznaczać że zrówna się w wielu rzeczach z Windowsem- ot samo się wszystko robi, klik klik i zainstalowane, skonfigurowane itd… Nie wiadomo co się w trakcie działo, ale grunt że działa. Inna sprawa, że w pewnym momencie okazuje się, że “nic nie robiłem, nagle przestało działać”.
P.S. Mimo wszystko: niech Linux rośnie w siłę- ZAWSZE to i tak lepiej niż Ms
piątek, 1 luty 2008 @ 16:17
No masz troche racji ale zwiększenie popularności linuxa = MS dostaje po dupie = może idą po rozum do głowy i wydają wkońcu porządny system i zmieniają swoją polityke działania?. To niechodzi o zamiane stron Windows Linux ale wyrównanie jej
sobota, 2 luty 2008 @ 03:25
http://linuxnews.pl/odmiana-slowa-linux-w-jezyku-polskim/
“linuxa”
Politykę działania Ms? hmmm… Co jak co, ale pewnego swego działania nie zmienią- maksymalizacje zysków. Na tym polega działalność firmy, która zarabia w taki sposób. Z resztą sens każdej firmy jest takowy. Nowy ich system? Hmm? Czego oczekujesz (patrz wyżej)?
Moje zdanie jest takie, że im bliżej Linux będzie tego, że będzie “dla każdego”, to tym samym będzie zmierzał do “tym gorzej”. Nie będę rozwijać tego założenia. Wystarczy przemyśleć kilka aspektów rozpropagowania Linuksa i powstanie specyficzny dysonans.
niedziela, 17 luty 2008 @ 17:16
Pawle, trochę się nie zgodzę z twoim poglądem odnośnie łatwości Linuksa. Nie sądzę, żeby taki Slackware, na przykład, został obłożony masą graficznych konfiguratorów. Przecież są distra łatwiejsze, jak i te dla bardziej zaawansowanych.I myślę, że tak zostanie - użytkownicy Widnows będą wybierać Ubuntu, Fedorę, openSuSE, a wyjadacze zostaną przy swoich ulubionych dystrybucjach jak Slackware, Gentoo, Debian.
A na pewno nie nastąpi to, co z systemami M$ - rezygnacja z konsoli.
Zauważ, że jakoś trolle nie zalewają forum Slackware czy Debiana, masą bzdurnych tematów, o podanie na tacy konfiguracji czegokolwiek.
SunSet, może tak się stanie, chociaż pamiętając wszystkie jaja, które robił i robi Microsoft, niezbyt chce mi się w takie ’szczęście’ wierzyć